Entliczek pentliczek, czyli kto dostanie pomostówkę

Emerytury pomostowe to świadczenie, które, aby otrzymać trzeba spełnić szereg kryteriów. Należy urodzić się po 31 grudnia 1948 roku, skończyć co najmniej 55 lat w przypadku kobiet i 60 w przypadku mężczyzn. Ponadto udowodnić co najmniej 15 lat pracy w szczególnych warunkach lub o szczególnym charakterze oraz teoretycznie zwolnić się z pracy przed złożeniem wniosku do ZUS.

W Polskiej Miedzi jest wiele stanowisk, które teoretycznie powinny dawać wspomnianej grupie pracowników prawo do emerytury pomostowej. Jednak słowo klucz w tym przypadku brzmi „teoretycznie.” Dobrym przykładem są losy wielu pracowników ZWR. Całe lata pracują oni w szkodliwych dla zdrowia oparach chemicznych, dużym hałasie i zapyleniu.  Od takich stanowisk pracodawca zobowiązany jest odprowadzać na konto ZUS dodatkowe składki tworzące Fundusz Emerytur Pomostowych.  Gdy jednak pracownik występuje o przyznanie mu tego świadczenia często spotyka się z odmową.

–  Do niedawna problem ten dotyczył w szczególności zatrudnionych na stanowiskach utrzymania ruchu. Obecnie coraz częściej dotyka również służby technologiczne -wyjaśnia przewodniczący ZZPPM O/ZWR Dariusz Sędzikowski–   Można wręcz śmiało powiedzieć, że cała procedura urzędnicza jaką przechodzą przypomina dobrze znaną dziecięcą wyliczankę „…Entliczek pentliczek …. na kogo wypadnie, na tego bęc…”. To prawdziwa loteria. Nasi koledzy muszą zderzać się z brakiem wiedzy urzędników ZUS na temat specyficznych warunków pracy na przeróbce oraz ich nieobiektywnym i uznaniowym podejściem do składanych wniosków.  Najczęściej ZUS nie chce im uznawać pracy w warunkach szczególnych w okresie od 2009 roku.

Podobne problemy dotykają pracowników przeróbki węgla kamiennego. Tam również zdarzają się przypadki decyzji odmownych.

_ O problemach, które w sprawie „pomostówek” mają nasi koledzy ze Śląska, rozmawiałem podczas wizyty w KWK Wesoła z przewodniczącym tamtejszego Związku Zawodowego „Przeróbka” Ryszardem Jędykiem, z zaprzyjaźnionego z naszą organizacją zakładową. Zapoznałem się ze sytuacją jaka u nich panuje. Przeróbkarze ze Śląska mają dla odmiany kłopoty z okresem poprzedzającym 2009 rok- mówi Dariusz Sędzikowski.

Trudno doszukać się jakiejś logiki w tych decyzjach. Dodatkowe składki ZUS bardzo chętnie pobiera, ale gdy przychodzi do wypłaty świadczenia zaczyna szukać dziury w całym. Na przykład, jeśli znajdzie w zakresie obowiązków konkretnego człowieka jedną pracę, choćby całkowicie marginalną która nie jest wykonywana w warunkach szczególnych odrzuca wniosek jako nieuprawniony.  Kłopoty pojawiają się jednak, gdy po odmownej decyzji ZUS, nie można praktycznie skutecznie złożyć odwołania. Sąd nie rozpatruje takich wniosków, bo nie nastąpiło rozwiązanie stosunku pracy

O niekompetencji urzędniczej dobitnie świadczy treść pisma jakie otrzymał z ZUS-u jeden z pracowników ZWR. Odmawiając mu prawa do emerytury pomostowej napisano w nim m.in. „…nie uczestniczył Pan bezpośrednio przy przeróbce mechanicznej węgla”. Ale jeżeli decyzję wydaje aprobant z Koszalina… Bez komentarza.

– Sądzę, że najwyższa pora doprowadzić do normalności w temacie pomostówek –komentuje Dariusz Sędzikowski– Przy okazji wizyty na Górnym Śląsku konsultowałem się w tej sprawie z przewodniczącym Zarządu Krajowego Związku Zawodowego Przeróbka Sławomirem Łukasiewiczem. To przedstawiciel OPZZ w Radzie Dialogu Społecznego w komisji ubezpieczeń społecznych. Jest on wielkim znawcą problematyki emerytur pomostowych i gorącym orędownikiem zmian w ustawie. Wskazuje między innymi na celowość rezygnacji z zapisu o konieczności rozwiązywania stosunku pracy przy składaniu wniosków o emerytury pomostowe.  Jest też przeciwnikiem wygaszania ich, bowiem w obecnym porządku prawnym mamy do czynienia z sytuacją, gdy dwóch ludzi zatrudnionych na takim samym stanowisku pracuje w identycznych warunkach, ale jeden zatrudnił się przed 1 stycznia 1999 roku i może dostać prawo do pomostówki a drugi zaczął prace po tej dacie i już takiego uprawnienia nie ma.  To jest czysty absurd. Kolega Sławomir Łukasiewiczem obiecał, że na najbliższym posiedzeniu komisji ubezpieczeń społecznych RDS przedstawi nasze problemy stronie rządowej. Być może uda się skłonić się władze do zajęcia się tym tematem.

Również jako Zarząd Zakładowy w najbliższym czasie podejmiemy działania w omawianym temacie, o których poinformujemy.

Może Ci się również spodoba