W Zakładzie Hydrotechnicznym jest o czym rozmawiać

Dojazdy pracownicze, dodatki dla brygadzistów i wyrównanie premii sztygarom zmianowym – to między innymi tematy, o jakich zarząd ZZPPM ZH chce rozmawiać z liderami zakładowej organizacji NSZZ Solidarność.

Zdaniem p.o. przewodniczącego ZZPPM ZH Waldemara Dziarmagi konieczne jest wypracowanie jednolitego związkowego stanowiska w tych ważnych sprawach. Pomoże to sformułować postulaty, tak by wyrażały oczekiwanie całej załogi oraz były dla pracodawcy merytorycznie, wszechstronnie i dobrze uzasadnione.

Kolejne zaproszenie Solidarności do dyskusji, tym razem w formie pisemnej, zostało wysłane przez ZZPPM ZH 4 czerwca. Do tej pory jednak odpowiedź nie nadeszła.

– Mam nadzieję na szybkie spotkanie, bo trzeba kuć żelazo, póki gorące – mówi Waldemar Dziarmaga. – W zakładzie zaczyna panować atmosfera sprzyjająca rozwiązywaniu bieżących problemów i to trzeba wykorzystać. Przykładem tego niech będzie niedawne uruchomienie wypłat zawieszonych nagród oraz przywrócenie procesu rekrutacji nowych pracowników. Przypominam, że jest to realizacja porozumienia, jakie podpisaliśmy w ubiegłym roku z pracodawcą. Najwyraźniej zakończył się już czas ignorowania naszych pism i nieudzielania odpowiedzi na nasze pytania i postulaty. Dyrektor znajduje czas na spotkania i gotowy jest do nawiązania prawdziwego dialogu społecznego. Docenia też odpowiedzialną postawę załogi w tym trudnym czasie zagrożenia epidemicznego. Rozumie, że bez prawdziwego zaangażowania i poświęcenia wszystkich pracowników nasz zakład mógłby być w znacznie gorszej sytuacji, a to z kolei odbiłoby się negatywnie na płynnym funkcjonowania całego ciągu technologicznego Polskiej Miedzi.

ZZPPM ZH nigdy nie spoczywał na laurach. Zawsze reaguje na bieżące problemy oraz konsekwentnie przypomina o sprawach, jakie od dawna czekają na rozwiązanie. Wśród nich dopłaty do transportu, wyrównanie premii dla sztygarów zmianowych oraz dodatki dla brygadzistów. Im szybciej zakładowa Solidarność przyłączy się do poszukiwań rozwiązania tych problemów, tym zyski dla ludzi będą większe.

Dojazdy pracownicze

Z powodu ogłoszonego stanu zagrożenia epidemicznego ze względów bezpieczeństwa wielu pracowników Zakładu Hydrotechnicznego zrezygnowało z transportu zorganizowanego i do pracy zaczęło dojeżdżać samochodami prywatnymi. W efekcie dla tych, którzy nadal korzystają z autobusów, ceny biletów wzrosły już prawie dwukrotnie. Natomiast wielu z tych, którzy dojeżdżają własnym transportem, nie może skorzystać z ryczałtu, ponieważ nie spełniają wymogów regulaminowych.

Brygadziści

Żaden regulamin obowiązujący w Zakładzie Hydrotechnicznym nie przewiduje funkcji brygadzisty. To oznacza, że dla grupy osób odpowiedzialnych za pełnienie funkcji łącznika pomiędzy dozorem a grupą szeregowych pracowników nie jest określony ani pełen zakres obowiązków, ani sposób ich wynagrodzenia.

Sztygarzy zmianowi

Sztygarzy zmianowi, pełniących obowiązki związane bezpośrednio z ruchem i eksploatacją, to kolejna niewielka grupa około 20 osób, która od dawna oczekuje wyrównania premii i zapisania tego w regulaminie. Najwyższa pora na rozwiązanie tego problemu.

Posiłki regeneracyjne

Na wniosek zakładowej Solidarności od 1 czerwca dyrekcja na czas najbliższych 6 miesięcy umożliwiła załodze realizację bonów żywnościowych nie tylko w placówkach sieci Społem, ale również w punktach prowadzonych przez Lubinpex.

– Rozwiązanie to wywołało spore zdziwienie, ponieważ już mieliśmy kontakt z firmą Lubinpex i nie spotkało się to ze zbyt dobrym przyjęciem ze strony pracowników – wyjaśnia Waldemar Dziarmaga. – Propozycja drugiego związku była uzasadniona tym, że w okresie pandemii ułatwi to ludziom wybieranie posiłków regeneracyjnych. Jednak w naszej ocenie niewiele to zmienia, gdyż ludzie nadal muszą się przemieszczać do sklepów umiejscowionych w dużej ilości na szybach, a do tego mają wyznaczone godziny od 6.00 do 14.00 – czyli w godzinach pracy wielu z nich.