Czekamy na rzeczowe rozmowy

30 lipca w siedzibie zarządu KGHM odbyło się kolejne spotkanie stron ZUZP. Przez ponad trzy godziny wałkowana była lista oczekiwań pracowniczych dawno już zgłoszonych przez związki zawodowe. W żadnym stopniu nie przybliżyło to nas do wypracowania porozumienia. Również nie napawa optymizmem deklaracja pracodawcy, iż temat nagrody będzie mógł być przedmiotem rozmów z zarządem dopiero po podsumowaniu wyników KGHM za trzy kwartały tego roku. To nic innego jak rolowanie problemu. Czas wyborów parlamentarnych nadchodzi i władza nie chce informować społeczeństwa o niepopularnych decyzjach.

Przypominamy, że od wielu miesięcy oczekujemy od zarządu KGHM przystąpienia do rzeczowej dyskusji o oczekiwaniach płacowych i socjalnych zgłoszonych przez ZZPPM w imieniu tysięcy pracowników spółki. Lista jest długa. Jedne z nich dotyczą całej załogi KGHM, inne interesują tylko wybrane grupy zawodowe. Niezależnie jednak od skali wszystkie są ważne i nie należy ich w nieskończoność odkładać.

Nagroda roczna

Z coraz większą niecierpliwością na rozwiązanie problemu spadającej od kilku lat wysokości nagrody rocznej oczekują wszyscy zatrudnieni w KGHM.

ZZPPM proponuje, by do ZUZP wprowadzić takie mechanizmy, które zabezpieczą dochody pracowników przed negatywnym wpływem nadmiernych podatków nakładanych na spółkę lub przed zjawiskiem inżynierii finansowej, która w zależności od potrzeb zmienia wykazywany wynik finansowy spółki.

– Faktem jest, że ludzie w polskiej części KGHM pracują coraz więcej i coraz bardziej wydajnie i powinni z tego tytułu mieć wyraźnie wyższe dochody roczne – komentuje wiceprzewodniczący ZZPPM Andrzej Kurek. – Tymczasem pod rządami PiS nagroda roczna zmalała o około 11 punktów procentowych. Jest to średnio ok. 1000 zł na miesiąc mniej. Taką cenę płacą pracownicy KGHM za wszelkie programy 500+. Coś z tym trzeba zrobić, gdyż wyraźnie widać, iż motywacyjny charakter nagrody rocznej wyliczanej w obecnej formule praktycznie już nie istnieje. A przecież takie były pierwotne intencje wprowadzenia tego świadczenia i zapisania prawa do niego w naszym ZUZP. Uważamy, że proponowana już od dawna przez nasz związek przebudowa tabeli w załączniku nr 11 tak, by powyżej 1 mld zysku przyrost o 0,5 proc. następował co 50 mln zł, a nie jak dotychczas co 80 mld zł, znacząco poprawi sytuację. Nie ukrywam, że idealnym rozwiązaniem byłoby całkowite zlikwidowanie lub znaczne ograniczenie obciążeń spółki z tytułu podatku od kopalin. Nic jednak nie wskazuje na to, by w tym zakresie rząd wywiązał się ze swoich zobowiązań, które zapowiadał cztery lata temu. Podatek miedziowy ma się dobrze, a pracownicy tracą coraz więcej.

Przesunięcie stawek

Utrzymanie motywacyjnego charakteru niektórych elementów płacowych ma postulat przesunięcia o dwie kategorie wszystkich maksymalnych stawek zaszeregowania.

– Da to możliwości dalszego przeszeregowania pracownikom, którzy teraz mają maksymalne kategorie i przed sobą jeszcze sporo lat do emerytury – mówi przewodniczący ZZPPM Polkowice-Sieroszowice Kamil Buczek. –Wprowadzenie proponowanego przez ZZPPM rozwiązania otworzy więc im perspektywę awansu, a to jak wiadomo zawsze dopinguje do wyższego zaangażowania i bardziej wydajnej pracy. W ten sposób zarówno pracodawca, jak i pracownicy odniosą wymierną korzyść.

Ujednolicenie zasad naliczania i przyznawania świadczeń pracowniczych

ZZPPM oczekuje od zarządu Polskiej Miedzi jednakowego podejścia w stosunku do załóg poszczególnych zakładów spółki. Dotyczy to takich spraw, jak na przykład dojazdy pracownicze do i z pracy czy też wysokość ekwiwalentu za deputat węglowy dla emerytów i rencistów.

– W tych obszarach każdy pracodawca stosuje swoje własne rozwiązania – wyjaśnia Ryszard Zbrzyzny. – Rodzi to niepotrzebne emocje i stanowi źródło konfliktów. Przykładem może być spór zbiorowy prowadzony przez nasz związek w Zakładzie Hydrotechnicznym. Jeden z postulatów dotyczy właśnie problemu dojazdów pracowniczych i wysokości ekwiwalentu za korzystanie z własnego transportu. Jeśli kiedyś zapisaliśmy w ZUZP prawo do jakiegoś świadczenia pracowniczego, to powinno ono być jednakowe niezależnie od zakładu, w jakim człowiek pracuje. Dlaczego wysokość wypłacanego deputatu węglowego w kopalni ZG Lubin ma być inna niż tego, który dostają pracownicy ZG Rudna? Dlaczego inną stawkę ryczałtu za dojazdy dostają pracujący w Zakładzie Hydrotechnicznym, a inną pracujący w ZG Polkowice-Sieroszowice czy też w Hucie Miedzi Głogów. Uważam, że wszystkie te rozbieżności powinny zostać wyrównane. Zaznaczam też, że nie wyrazimy zgody na żadne rozwiązania, które dla którejkolwiek załogi będą mniej korzystne od obecnie stosowanych. Zawsze bowiem wyznajemy zasadę równania w górę, a nie w dół.

Nieliczne grupy zawodowe nie mogą być pomijane

Dobrym przykładem są strażacy z JRGH i z myślą o nich sformułowany został postulat zmiany zapisów ZUZP dotyczących dodatku specjalnego w wysokości jednodniowego wynagrodzenia obliczanego jak za urlop wypoczynkowy.

– Obecnie dodatek ten wypłacany jest ludziom pracującym w systemie czterobrygadowym, natomiast nie jest wypłacany pracownikom zatrudnionym w podobnej organizacji pracy – wyjaśnia Władysław Choma. – Ponieważ uważamy, że przysługuje on również strażakom z JRGH pracującym w systemie 24/48 godzin, chcemy to wyraźnie zapisać w ZUZP. Nie będzie wtedy już żadnych wątpliwości formalnych przy jego naliczaniu. Poza tym chcemy również objęcia zapisami ZUZP strażaków niedawno wcielonych do sekcji specjalistycznych JRGH – nurkowej i wysokościowej. Dzięki tym zmianom zrównane zostaną wynagrodzenia za czas akcji, ćwiczeń i szkolenia strażaków z wynagrodzeniem ratowników górniczych pracujących w tych specjalistycznych sekcjach.

Trzymajmy przyjętych zasad

Przed laty strony ZUZP uzgodniły, iż dodatki za pracę w warunkach szkodliwych dla zdrowia, szczególnie uciążliwych i niebezpiecznych naliczane będą od średniej stawki zaszeregowania pracowników KGHM.

– Wtedy była to VIII kategoria – wyjaśnia Ryszard Zbrzyzny. – Natomiast patrząc na dane statystyczne z końca 2018 roku dotyczące zatrudnienia w Polskiej Miedzi, widać, iż przeciętny pracownik spółki zatrudniony jest pomiędzy XIII a XIV kategorią. Dlatego też na liście naszych oczekiwań znalazł się postulat stosowania kategorii XIII jako podstawy wymiaru do naliczania tych dodatków. W ten sposób zapewniony zostanie jakiś godziwy poziom tego ekwiwalentu za pracę w warunkach niebezpiecznych lub szkodliwych i uciążliwych. Poza tym pracodawca będzie bardziej zmotywowany do podejmowania takich działań mających podnieść bezpieczeństwo i poprawić warunki pracy.