Spór zbiorowy puka do drzwi dyrektora Zakładu Hydrotechnicznego. Cierpliwość załogi na wykończeniu

Niewystarczająca liczba pracowników zatrudnionych na stanowiskach robotniczych, kontrowersyjny system premiowy, wieloletnie oczekiwania znacznej części załogi na przeszeregowanie, wysoka odpłatność za bilety pracownicze i zbyt niski ryczałt za dojazdy do pracy własnym transportem – to lista najważniejszych spraw wymagających w Zakładzie Hydrotechnicznym szybkiego rozwiązania.

Niestety, pomimo wielokrotnych pism i monitów ze strony ZZPPM ZH dyrekcja zdaje się nie dostrzegać wagi problemu i już drugi rok gra na zwłokę. Jednak jak życie już wielokrotnie pokazało, taka taktyka nigdy nie rozwiązuje żadnych trudnych spraw. Generuje tylko dodatkowe napięcia i staje się kolejnym źródłem konfliktów. Trudno się więc dziwić, że cierpliwość pracowników jest już na wykończeniu. W efekcie pogarsza się atmosfera pracy i rośnie napięcie. Nie sprzyja to zarówno bezpieczeństwu pracy, jak i jej efektywności.

W tej sytuacji na początku maja zakładowy zarząd naszego związku w piśmie skierowanym do Przemysława Nowaka, dyrektora naczelnego Oddziału Zakład Hydrotechniczny, zawarł listę żądań pracowniczych i zapowiedział, że jeśli do 15 maja nie zostaną one zrealizowane, związek uzna, iż zaistniał spór zbiorowy.

Najbliższe dni pokażą, jaka będzie reakcja pracodawcy. Czy wykaże dobrą wolę i w trybie negocjacyjnym zacznie ze związkiem szukać kompromisu, czy też nadal będzie ignorować sygnalizowane przez ludzi problemy i w ten sposób dążyć do konfrontacji.

– Jesteśmy organizacją, która zawsze staje po stronie załogi i dba o przestrzeganie w firmie wszystkich praw pracowniczych – komentuje Waldemar Dziarmaga, wiceprzewodniczący ZZPPM ZH – Nie chcemy uciekać się do rozwiązań siłowych i nie jest naszym celem za wszelką cenę udowadnianie pracodawcy, jak ważnym elementem funkcjonowania całego ciągu technologicznego jest fachowość załogi Zakładu Hydrotechnicznego. To jest oczywiste i mam nadzieję, że zarówno nasza dyrekcja, jak i władze KGHM mają tego świadomość. Ostrzegam jednak, że z moich rozmów prowadzonych na różnych oddziałach wynika, iż desperacja pracowników jest już bardzo duża i może doprowadzić do sytuacji, z której nastroje społeczne wymkną się spod kontroli. Wtedy każdej ze stron trudno będzie się wycofać z przyjętej pozycji. Podkreślam więc jeszcze raz, skończył się już okres nic niewnoszących spotkań i rozmów. Teraz nadszedł czas spełnienia oczekiwań pracowniczych.

Czego się domaga nasz związek w imieniu pracowników Zakładu Hydrotechnicznego

  1. Żądamy dokonania jeszcze w bieżącym roku przeszeregowania minimum 20 procent zatrudnionych w Zakładzie Hydrotechnicznym pracowników, tak by średnia ważona w ZH wartość stawki płacy zasadniczej wzrosła o co najmniej 20 procent od dotychczasowej jej wielkości.
  2. Żądamy zwiększenia stanu zatrudnienia w ZH o kilkunastu pracowników celem istotnej poprawy stanu bezpieczeństwa pracy, szczególnie w oddziałach HW, HS, HO i EE.
  3. Żądamy ustalenia nowej, wyższej stawki ryczałtu dla pracowników dojeżdżających do pracy własnym transportem. Stawka ta powinna wynosić 0,50 PLN/km.
  4. Żądamy ustalenia niższego o 50 procent od dotychczasowego poziomu odpłatności pracowników za korzystanie z przewozów pracowniczych organizowanych przez pracodawcę.
  5. Żądamy dokonania podziału funkcjonującej już w ZH premii rocznej na premię kwartalną wypłacaną pracownikom po każdym przepracowanym kwartale w roku.