Równi i równiejsi z Pol Miedź Transu

To co się ostatnio dzieje w Pol Miedź Transie może być ilustracją dobrej zmiany z jaką już czwarty rok musimy się zmagać. Za sprawą Zarządu Spółki wśród załogi nie tylko, że pogłębiają się już istniejące podziały, ale również tworzą się nowe. Sprzyja temu wyznawana przez Pracodawcę zasada hojnego nagradzania wszystkich„miernych, biernych ale wiernych”. Dzieje się tak kosztem wielu dobrych i oddanych Spółce pracowników. Ludzi, którzy znają swoją wartość i w pas się nie kłaniają zarówno władzy jak i Zakładowej Solidarności. Mają swoją godność i uważają, że powinni być godziwie wynagradzani za pracę a nie układy, układziki i lizusostwo.

W Pol Miedź Trans coraz dobitniej słychać głosy krytykujące politykę kadrową i płacową Zarządu opartą na nierównym traktowaniu załogi. Ludzie oczekują transparentności i sprawiedliwego traktowania. Niestety, jak do tej pory nadaremno. Do ucha Prezesa mają bowiem dostęp wyłącznie liderzy NSZZ Solidarność, którzy zabiegają tylko o interesy grupki nielicznych wybrańców. W efekcie nagrody i awanse są rozdzielane po uważaniu a nie według takich kryteriów jak kompetencje, wiedza czy też zaangażowanie pracownika.

Solidarność – zaprzeczenie jedności

Historia przebiegu tegorocznych negocjacji i porozumień płacowych pokazuje jak dalece dialog społeczny w spółce został wynaturzony.

W lutym zarząd PMT uzgodnił ze stroną związkową czterdziestozłotowy wzrost stawek dla całej załogi oraz od dawna postulowane przez ZZPPM PMT, przywrócenie wszystkim pracownikom kiedyś obowiązujących dodatków stażowych oraz nagród jubileuszowych.

W trakcie negocjacji, przez cały czas Prezes podkreślał, iż na więcej w nie ma pieniędzy- wyjaśnia przewodnicząca ZZPPM PMT Dorota Zielonko – Przyjęliśmy to do wiadomości, bo przecież Prezes to poważna funkcja i trudno się spodziewać, że osoba na takim stanowisku może w żywe oczy kłamać. Jednak, gdy na początku marca poinformowaliśmy załogę o przyjętych ustaleniach płacowych i przy tej okazji pochwaliliśmy się wywalczeniem przez naszą organizację dodatków stażowych i nagrody jubileuszowej okazało się, iż w kasie spółki raptem znalazły się dodatkowe 3 mln złotych na dalszy wzrost Funduszu Wynagrodzeń. W zasadzie jako strona społeczna powinniśmy się wszyscy ucieszyć z takiego obrotu spraw i szybko siąść do rozmów z Pracodawcą o sposobie sprawiedliwego i rozsądnego rozdysponowania tych pieniędzy. Jednak okazało się, że 8 marca Prezes podpisał w tej sprawie porozumienie tylko z Zakładową Solidarnością. Warunki i zasady podziału pieniędzy nie zostały w nim jasno określone. Zapisano jedynie, iż wspomniane 3 mln złotych zostaną przekazane „na podwyższenie wynagrodzeń zasadniczych (zaszeregowań) w szczególności dla tych pracowników Spółki, których wynagrodzenia zdecydowanie odbiegają od rynkowych„.  Nie określono kto i według jakich kryteriów będzie decydowała oceniał odległość wynagrodzeń rynkowych od zarobków w PMT. 

W tym miejscu informujemy czytelników, iż z zapisów prawa pracy oraz ustawy o związkach zawodowych jasno wynika, że do uzgodnień płacowych Pracodawca zobowiązany dokonywać ze wszystkimi reprezentatywnymi Związkami Zawodowymi. W Pol Miedź Transie działają cztery takie organizacje. Tak więc podpisanie 8 marca porozumienia płacowego wyłącznie z NSZZ Solidarnością było naruszeniem prawa i Państwowa Inspekcja Pracy natychmiast by je wychwyciła. Zapewne dlatego by przykryć taką żenującą wpadkę 22 marca Prezes przedstawił identyczne porozumienie wszystkim Związkom Zawodowym. Nie umiał jednak precyzyjnie odpowiedzieć na tak podstawowe pytania jak czy wszyscy pracownicy dostaną podwyżki, ile wyniesie średnia kwota podwyżek i jakie kryteria obowiązują przy ich przyznawaniu?

– By nie blokować ludziom możliwości wypłat podpisaliśmy ten dokument. Jednak zażądałam by do protokołu ze spotkania wpisano, iż wszystkie Związki Zawodowe z wyjątkiem Solidarności nie miały żadnego wpływu na kryteria, według których mają być przydzielone wyższe stawki zaszeregowania.

– mówi Dorota Zielonko-

Prezes – pracownik sezonowy

W opinii przewodniczącego ZZPPM, Ryszarda Zbrzyznego Zarząd Spółki swoim postępowaniem destabilizuje firmę i kreuje głębokie podziały wśród pracowników. Wśród załogi tworzy atmosferę niepewności i braku przewidywalności. Jest to idealna recepta na szybkie załamanie zaufania społecznego, wywołanie kryzysu i akcji protestacyjnych.

– Odnoszę wrażenie, że ci którzy zarządzają spółką Pol Miedź Trans nie dorośli do pełnienia tej roli Skłócając pracowników i generując konflikt dają wyraz swoich głębokich niekompetencji i całkowitej nieodpowiedzialności.  Nie można też im wierzyć i poważnie traktować. Raz bowiem mówią, że w Spółce nie ma pieniędzy a za kilka dni raptem cudownie znajdują w kasie kilka milionów złotych. Na dodatek antagonizując w Spółce organizacje pracownicze wpisują się w ogólnopolską politykę przerabiania NSZZ Solidarność ze związku zawodowego na parasol ochronny Prawa i Sprawiedliwości.  Zupełnie jak za czasów PRL-u, gdy jedyna słuszna partia rozdawała po uważaniu profity swoim posłusznym wybrańcom, wynaturzyła Związki Zawodowe a pracowników traktowała jak masę pozbawioną prawa głosu. Będziemy bacznie się przyglądać sytuacji w Pol Miedź Transie i już zapowiadam, iż przewodnicząca ZZPPMM PMT, Dorota Zielonko może liczyć na wsparcie całej naszej organizacji. Nie może bowiem być tak, że grupka pracowników sezonowych obsadzana przez polityków na prezesowskich stołkach swoimi nieodpowiedzialnymi decyzjami będzie rujnować dorobek kilku pokoleń.

– komentuje Ryszard Zbrzyzny-