Czas w KGHM zapalić czerwone światła alarmowe

Przewodniczący ZZPPM Ryszard Zbrzyzny, komentując projekt rozporządzenia ministra środowiska i ministra energii, zwraca uwagę na złą politykę rozwojową i inwestycyjną Polskiej Miedzi. Jego zdaniem istotą problemu nie są ministerialne rozporządzenia, ale fatalne zarządzanie spółką i organizacją pracy kopalń i wokół tych tematów powinna się potoczyć poważna debata.

– Nie wiemy, jakie będzie ostateczne brzmienie rozporządzenia ministra środowiska czy też energii. Być może uwzględnią one zgłoszone przez ZZPPM uwagi dotyczące dyskryminacji górnictwa miedziowego i będą nas obowiązywały takie same zasady jak w górnictwie węglowym. Zapewne jednak nasz protest byłby bardziej skuteczny, gdyby podobne stanowisko było prezentowane przez pozostałe związki zawodowe Zagłębia Miedziowego oraz zarząd KGHM.

   Niestety, tak nie jest. Związki dyplomatycznie milczą, a władze spółki wręcz popierają szkodliwy dla firmy i jej załogi projekt rozporządzenia. Niejasne jest też stanowisko społecznych inspektorów pracy działających w kopalniach. Wydali jakieś oświadczenie, które jest całkowicie niezrozumiałe i niejednoznaczne. Zupełnie, jakby się bali komuś ważnemu narazić.

   Wiele lat zaniechań i zaniedbań inwestycyjnych związanych z poprawą klimatu w wyrobiskach górniczych doprowadziło dzisiaj do dramatycznej sytuacji. Samo manipulowanie technikami pomiaru temperatury niewiele zmieni. To tylko maskowanie problemu. Upał i brak powietrza jest faktem i o tym powinniśmy poważnie rozmawiać.

   W wielu obszarach w zasadzie eksploatacja powinna być już wstrzymana. Zwalanie wszystkiego na dużą ich głębokość i wysoką temperaturę górotworu jest nadmiernym uproszczeniem sprawy. Prawda jest taka, że już dawno powinny być uruchomione minimum trzy szyby kopalniane. Niektórzy mówią nawet o pięciu. Bez tego nie ma nawet co myśleć o uruchomieniu Głogowa Głębokiego, a to stawia pod wielkim znakiem zapytania perspektywę dalszego rozwoju Polskiej Miedzi.

   O tych sprawach musimy głośno mówić i nie dawać się sprowadzać w dyskusji na poboczne wątki. Jeśli dzisiaj nie podjęte zostaną zdecydowane działania naprawcze, jutro będziemy debatować nad trybem wygaszania produkcji.

   Oprócz nowych szybów wentylacyjnych konieczna jest zmiana systemu pracy. Często już mocno wyeksploatowane, ogromne maszyny wydzielające ciepło i spaliny nie mogą przecież pracować na okrągło. Musi być czas na porządne przewietrzanie i wychłodzenie wyrobisk.

   To są podstawowe sprawy, o których władze KGHM, wpatrzone w tabelki i wykresy, wydają się zapominać. Również dyrektorzy Zakładów Górniczych wolą nie poruszać tych tematów.

Tak dalej nie może być.
Obudźcie się z letargu panowie dyrektorzy. Nie bójcie się dyletantów z Warszawy i okolic. Są to wyłącznie robotnicy sezonowi (na sezon polityczny). Wy jesteście wybitnymi fachowcami, którzy dzisiaj i w dalszej perspektywie powinni decydować o kierunkach rozwoju Polskiej Miedzi. Nie ukrywam, czas na was, panowie.

   Liczę na waszą nieustępliwość. Czas skończyć z bylejakością. Wygląda na to, że właściciel porzucił naszą spółkę. Ona dla nas jest zbyt cenna, by biernie się temu przyglądać.

Możecie,  panowie, liczyć na nasze wsparcie