Traktujmy się poważnie

Co prawda pod czujnym nadzorem ruchomych kamer i mikrofonów, ale rzekomo w atmosferze wzajemnego zrozumienia i szacunku, 27 lutego w siedzibie władz KGHM odbyło się spotkanie z liderami ZZPPM.

   Głównym tematem miała być ocena realizacji postanowień zawartych w porozumieniu podpisanym przez zarząd spółki i kierownictwo naszego związku w sierpniu ubiegłego roku. Przypominamy, iż dokument ten był wynikiem uzgodnień, do jakich doszło podczas rozmów, negocjacji i mediacji prowadzonych w ramach sporu zbiorowego. Część z nich miała zostać zrealizowana do końca 2017 roku. Nadeszła więc pora na analizę tego, co zrobiono i co jeszcze wymaga czasu. Jednak zdaniem przewodniczącego ZZPPM Ryszarda Zbrzyznego spotkanie pozbawione było merytorycznej podstawy. Zamiast faktów i poważnej debaty strona pracodawcy znowu zaserwowała nam festiwal mglistych zapowiedzi i obietnic. Co chyba zaczyna stawać się tradycją.

– Jedynie punkt porozumienia dotyczący ilości przeszeregowań 25proc.pracowników został spełniony – wyjaśnia przewodniczący. – W pozostałych sprawach przez prawie dziewięć miesięcy nic nie zrobiono. Oczekiwałem między innymi informacji o tym, na jakim etapie jest proces wdrażania Pracowniczego Programu Emerytalnego w spółkach Grupy Kapitałowej. W jaki sposób zarząd KGHM zamierza w 2018 roku zniwelować wpływ podatku od kopalin na wynagrodzenia pracownicze. Spodziewałem się też konkretnej rozmowy na temat uporządkowania i ujednolicenia we wszystkich zakładach systemu premiowania. Liczyłem na dyskusję na temat zwiększenia wysokości odpisów na Zakładowe Fundusze Świadczeń Socjalnych. Niestety, wszystkie te problemy są wciąż zawieszone w próżni. Nadal słyszymy jedynie zapewnienia, że pracodawca będzie się starał i wciąż będzie próbował. Na takich podstawach trudno budować w firmie prawdziwy dialog społeczny.

Obiecanki cacanki już nie robią wrażenia

Reprezentujący stronę pracodawcy dyrektor Andrzej Zbróg oświadczył, że zarząd nie ma jeszcze zatwierdzonego budżetu, więc dyskusja o wprowadzeniu PPE w Grupie Kapitałowej jest przedwczesna. Błysnął jednak wiedzą o tym, jakie spółki już mają wdrożony taki program, a jakie nie. Podobno zna też przyczyny takiego stanu. Trzeba przyznać, że jak na dziewięciomiesięczną pracę badawczą, jest to imponujący dorobek menedżerski.

Podobnie wysoką wydajnością pracy wykazał się, mówiąc o problemie systemu premiowania. Podpisując porozumienie uzgodniono, iż do końca 2017 roku we wszystkich zakładach KGHM zostanie on ujednolicony, uporządkowany i przejrzany pod kątem ewentualnych nieprawidłowości lub wręcz patologii. Tymczasem 27 lutego 2018 r., czyli dwa miesiące po wyznaczonym w porozumieniu terminie, zostaliśmy poinformowani o bliżej niesprecyzowanych zamiarach przetestowania w ZG Polkowice-Sieroszowice nowego regulaminu premiowania. Tamtejsze zakładowe organizacje związkowe nic na ten temat jednak jeszcze nie wiedzą. Nie wiadomo, na czym ma on polegać, kiedy zacznie być testowany ani jak długo ma trwać jego sprawdzanie. Na dodatek podczas dyskusji stało się jasne, że pan dyrektor nie ma wiedzy na temat wad obecnie obowiązującego systemu, jak również słabo się orientuje, jaka część załogi objęta jest systemem motywacyjnym C1 oraz jak liczna jest załoga poszczególnych zakładów KGHM. Przy tak słabej znajomości problematyki kadrowej i płacowej aż strach się bać, myśląc, co może wpisać do rzekomo tworzonego nowego systemu motywacyjnego.

Równie niepokojąco wybrzmiały zapewnienia dyrektora Andrzeja Zbróga o staraniach zmierzających do zlikwidowania lub zmniejszenia podatku od kopalin. Zarząd się stara, a załoga ma cierpliwie czekać na wynik tych zabiegów – trwa to już trzeci rok – tak można podsumować jego odpowiedź w sprawie konieczności zmiany sposobu naliczania nagrody rocznej, tak by obciążenia fiskalne nie rzutowały negatywnie na poziom wynagrodzeń w spółce. Zdaniem władz KGHM tegoroczny wzrost stawek o 6,1 proc. całkowicie powinien zaspokoić oczekiwania płacowe pracowników. Również nie powinni się oni spodziewać podniesienia odpisów na ZFŚS. Jest tam wystarczająca pula środków i nie ma potrzeby jej zwiększania.

Traktujmy się poważnie

W sierpniu 2017 roku dyrektor Andrzej Zbróg, podpisując porozumienie, mówił, iż dialog ze stroną społeczną jest jednym z priorytetów władz spółki. Podkreślał też, iż przynieść on może pozytywne rezultaty tylko wtedy, gdy będzie miał charakter stałego procesu opartego na budowaniu płaszczyzny wzajemnego zaufania. Zaznaczał, że bez spełnienia tego warunku nie będzie możliwe zrealizowanie żadnego z celów rozwojowych zapisanych w strategii KGHM.

Przebieg lutowego spotkania poświęconego realizacji przyjętych przez zarząd Polskiej Miedzi uzgodnień płacowych i socjalnych zdaje się stać w sprzeczności z jego ubiegłorocznymi deklaracjami. A może zmieniły się strategiczne cele rozwojowe naszej firmy i prezesom już nie zależy na zdrowych i partnerskich relacjach z załogą?

Zapewne temat ten będzie jednym z wiodących punków poddanych pod dyskusję podczas marcowego posiedzenia Rady ZZPPM. Wiele wskazuje na to, że debata może mieć burzliwy charakter. Era lukrowania i pudrowania skrzeczącej rzeczywistości dobiega końca i warto, by zarząd Polskiej Miedzi brał to pod uwagę.