Zmień rozmiar tekstu: A A A

Nadal bez porozumienia

Plan techniczno–ekonomiczny KGHM Polska Miedź SA na lata 2010–2014


Czego można PO nich oczekiwać?

  •  1500 pracowników do zwolnienia
  • Spadek płac  realnych
  • Wzrost kosztów produkcji

To wynik zarządzania Polską Miedzią przez prezesa Herberta Wirtha i jego ekipę. Kolejny „konkursowy” prezes zarządu KGHM Polska Miedź S.A. Herbert Wirth, poważnie wzmocniony osobą ostatnio powołanego wiceprezesa Ryszarda Janeczka, rozwinął twórczo Strategię KGHM Polska Miedź S.A. na lata 2009–2018 autorstwa swojego znakomitego poprzednika – Mirosława Krutina.

Zarząd w tym eksperymentalnym składzie przyjął na lata 2010–2014 plan techniczno–ekonomiczny. Rada Nadzorcza powalona została na kolana zawartością tego planu i nie wiadomo, kiedy nad nim się pochyli, bo podczas swojego ostatniego posiedzenia nie miała na to ochoty.

Przypominamy tutaj, że Strategii na lata 2009 – 2018 nie zaakceptowali przedstawiciele pracowników w Radzie Nadzorczej wnosząc do niej sprzeciw na piśmie. Strategii tej też nie akceptował Związek Zawodowy Pracowników Przemysłu Miedziowego.

Plan techniczno – ekonomiczny na lata 2010–2014poszedł jeszcze dalej od krytykowanej przez nas Strategii.

Plan ten przewiduje m. in:

       obniżenie zatrudnienia na dotąd nie spotykaną skalę tj. o 1500 osób w okresie do 2014 roku,

       spadek płac realnych poprzez ich zamrożenie na dzisiejszym poziomie do 2014 roku (stąd odmowa negocjacji wskaźnika wzrostu wynagrodzeń oraz wzrostu o 300 złotych stawek osobistego zaszeregowania na 2010 rok),

       dalszy spadek (wyższy niż planował Mirosław Krutin) produkcji miedzi z wsadów własnych z poziomu ponad 500 tysięcy ton miedzi elektrolitycznej (2005 rok) do poziomu około 400 tysięcy ton miedzi elektrolitycznej na rok w okresie najbliższych 5 lat.

W 2009 roku z własnych wsadów wyprodukowano tylko 389 tysięcy ton miedzi elektrolitycznej. Nie jest to spowodowane wyłącznie pogorszeniem warunków geologicznych, czym próbują się tłumaczyć zarządzający – jest to konsekwencja braku odpowiednich inwestycji, złą organizacją pracy oraz brakiem wyobraźni i profesjonalizmu w zarządzaniu,

       dalszy wzrost kosztów jednostkowych produkcji miedzi elektrolitycznej ( o ponad 2 tyś. zł na tonę CU elektr.) przy jednoczesnym sukcesywnym obniżaniu poziomu środków na wynagradzanie pracowników – skutek: niższy zysk i wielokrotnie niższe nagrody dla pracowników,

       lawinowy wzrost kosztów analiz, opracowań opinii, a także specjalnie zatrudnianych firm specjalizujących się w „czarnym” Public Relations, gdzie koszty sięgają już wielo milionowych kwot,

       w sferze marzeń i propagandowych fajerwerków pozostanie plan 700 tysięcy ton miedzi elektrolitycznej rocznie!

Nie zrealizowano szumnie zapowiadanego projektu G – 1, który miał dawać już w 2009 roku i bieżącym roku setki milionów dodatkowych zysków.

Projekt G – 2 pozostał jeszcze jako pretekst wycieczkowych wojaży za pieniądze KGHM Polska Miedź S.A. do odległych krajów, a miał dać kolejne setki milionów złotych zysków i setki tysięcy ton miedzi elektrolitycznej!

Po obu tak dobrze medialnie oprawianych programach mamy obecnie duże G….

Jak długo Rada Nadzorcza KGHM i akcjonariusze dadzą się jeszcze oszukiwać?,

       program „Efektywność   ” maił obniżyć o 15 % koszty jednostkowe produkcji?! Tymczasem do 2014 roku planuje się nie obniżkę ale wzrost tych kosztów o ten współczynnik!

Wysokopłatni propagandziści zatrudniani przez KGHM Polska Miedź S.A. oraz sam Zarząd Polskiej Miedzi poprzez opłacane milionami złotych tuby propagandowe jeszcze nie tak dawno głosili : ( tutaj cytujemy )

(…) KGHM ma dołączyć do grupy dużych globalnych producentów miedzi i zwiększyć produkcję do 700 tysięcy ton miedzi elektrolitycznej rocznie (…)

(…) Teraz czeka nas codzienny wysiłek, żeby rozwijać firmę w pięciu zdefiniowanych obszarach.

  • Poprawa efektywności, której celem jest zatrzymanie wzrostu jednostkowych kosztów produkcji. Obejmie ona między innymi inwestycje w nowe technologie (kombajny do mechanicznego urabiania złóż, budowę pieca zawiesinowego), modernizację istniejącej infrastruktury (wymiana maszyn).
  • Rozwój bazy zasobowej to zwiększenie produkcji miedzi w koncentracie do około 700 tysięcy ton rocznie. Zakłada on między innymi dalsze prace nad zagospodarowaniem i eksploatacją złoża Głogów Głęboki Przemysłowy, opracowanie systemu eksploatacji złóż poniżej 1200 metrów, inwestycje w zagraniczne aktywa górnicze.
  • Dywersyfikacja źródeł przychodu zakłada kontynuację zaangażowania w branżę telekomunikacyjną i stopniowe wejście w branżę energetyczną. Docelowo przychody spoza działalności podstawowej będą stanowić około 30 %.
  • Wsparcie regionu, które zakłada tworzenie nowych miejsc pracy (750), rozwój przedsiębiorczości lokalnej, wspieranie sportu, kultury i nauki w regionie.
  • Rozwój umiejętności i sprawności organizacyjnej zakłada wdrożenie programów rozwoju kadr i stworzenie przejrzystej struktury holdingowej.

Okazuje się, że papier i dobrze opłacane pijarowskie firmy i media czynią cuda. Fakty jednak mówią, że król jest nagi!

Skarb Państwa szybko ewakuuje się z Polskiej Miedzi. Pospiesznie sprzedał 10 % pakietu akcji nie zauważając, że za parę miesięcy mógłby z tytułu jego posiadania wziąć prawie 250 milionów złotych dywidendy.

Wygląda też na to, że Skarb Państwa siłą perswazji przekonał spolegliwy Zarząd Spółki do inwestowania w zakupy innych spółek Skarbu Państwa ze zbyciem, których za godziwą cenę ma kłopoty.

Z jakiej strategii wynikać mają inwestycje kapitałowe KGHM w kamieniołom, centrozłom, zespoły uzdrowiskowe?

Czy nie jest to znowu wypompowywanie środków inwestycyjnych do Skarbu Państwa po to by Minister Grad odbębnił kolejne sukcesy prywatyzacyjne?

A KGHM pozostanie ze zbędnym bagażem i bez pieniędzy na własne, wręcz dramatycznie niezbędne inwestycje.

Jeżeli jeszcze na tę sytuację nałoży się decyzja o wypłacie 100 % zysku za 2009 rok na dywidendę to na pewno KGHM będzie zmuszony poważnie zweryfikować i tak już minimalistyczne plany inwestycyjne oraz będzie musiał finansować się w latach następnych obcym kapitałem na poziomie, którego koszty obsługi mogą poważnie przekroczyć możliwości Spółki ze wszystkimi negatywnymi konsekwencjami z tego tytułu wynikającymi.

Rok 2010 będzie decydującym dla przyszłości Polskiej Miedzi. Wiele będzie zależało od postaw załóg pracowniczych, czy będą w stanie oprzeć się demagogii oraz propagandzie tych, dla których Lubin często myli się z Lublinem oraz tych, którym po zmianie gabinetów odmówiły posłuszeństwa zdrowy rozsądek i zwykła ludzka przyzwoitość ?.

Poseł RP Ryszard Zbrzyzny

Członek Sejmowych  Komisji: Skarbu Państwa oraz Komisji Gospodarki



   
©ZZPPM

ŻYCZYMY WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO
Aktualnie na stronie: czytelników