Zmień rozmiar tekstu: A A A
01/450

Będzie bardziej sprawiedliwie


Już za miesiąc pracowników ZG Rudna zacznie obowiązywać poprawiony Regulamin Premiowania. To wynik porozumienia podpisanego 10 stycznia przez dyrekcję zakładu ze związkami zawodowymi.
Wyższe nagrody będą mogli otrzymać między innymi pracownicy oddziałów szybowych, taśmowych i elektrycznych. Poszerzy się też katalog zadań objętych premiami motywacyjnymi. Dopisane zostanie do niego między innymi czyszczenie przodka i podgarnianie urobku.
Trochę historii
W ZG Rudna Regulamin Premiowania uzgodniony ze związkami zawodowymi obowiązuje od kwietnia ubiegłego roku. Zastąpił on wcześniejsze regulacje wprowadzone jednostronnie przez dyrekcję zakładu jeszcze w 2010 roku. Zawierały one liczne zapisy świadczące o nieznajomości funkcjonowania Polskiej Miedzi oraz braku wyobraźni i zdrowego rozsądku jego autorów.
Niezgodne z zapisami Zbiorowego Układu Zakładowego Pracy działanie zostało wytknięte przez inspektorów PIP, którzy na wniosek ZZPPM przeprowadzili na początku 2011 roku kontrolę. Ten bodziec skłonił wreszcie pracodawcę do rozmów na ten temat ze związkami zawodowymi. Wcześniej wszystkie sugestie organizacji pracowniczych dotyczące jakichkolwiek zmian w regulaminie były odrzucane przez dyrekcję. Podobnie działo się we wszystkich zakładach Polskiej Miedzi.
– Po negocjacjach i wstępnym uporządkowaniu wielu obszarów zgodziliśmy się wówczas warunkowo podpisać pod regulaminem – wyjaśnia Leszek Hajdacki, przewodniczący ZZPPM ZG Rudna. – Dzięki temu dla wielu pracowników otworzyła się możliwość podniesienia wynagrodzeń. Zwłaszcza zatrudnionych na stanowiskach robotniczych. Dotyczyło to około 75 proc. załogi. Uzgodniliśmy też, że nadal będziemy monitorować funkcjonowanie systemu motywacyjnego, zbierać od ludzi opinie i uwagi. Ponadto będziemy analizować rozkład i wysokość uzyskiwanych premii na poszczególnych stanowiskach. Zastrzegliśmy, że będzie to podstawa do formułowania poprawek, jakie trzeba sukcesywnie wprowadzać. Chcemy, by cały system był sprawiedliwy, czytelny i logiczny. Pracownik, kończąc dniówkę, powinien sam wiedzieć, czy wyniki jego pracy upoważniają do przyznania mu premii, czy też nie. Wprowadzane obecnie zmiany są konsekwencją przyjętej wówczas przez nas metody dochodzenia do wyznaczonego celu. Wiem, że to trwa długo, ale materia nie jest prosta.
Nikt nie może być poszkodowany
Mówiąc o regulaminie, Leszek Hajdacki zwraca uwagę na wiele czynników, które muszą być brane pod uwagę przy naliczaniu premii. Nie bez znaczenia jest też duży stopień skomplikowania wielu robót górniczych, jakie są wykonywane na terenie kopalni.
– Regulacje dotyczą 4600 ludzi zatrudnionych – tłumaczy. – Mamy do czynienia z 33 rodzajami różnych stanowisk pracy, na których dokonywanych jest aż 166 zadań produkcyjnych. To daje tysiące kombinacji o bardzo szerokiej skali trudności i wzajemnych powiązań. Nie wszystko więc zależy od wydajności poszczególnych ludzi. Ważna jest też właściwa organizacja pracy. Ten fakt musi w większym stopniu być brany przez pracodawcę pod uwagę przy naliczaniu premii. Nie może być tak, że ewentualnymi karami mogą być objęci wszyscy pracownicy, a nagrodami tylko wybrani.
Przewodniczący podkreśla też, że podpisane kilka dni temu porozumienie nie oznacza końca prac nad regulaminem.
– Co prawda ilość pieniędzy przeznaczonych na motywacyjny system nie ulega zmianie – twierdzi Leszek Hajdacki. – Nadal premie i nagrody stanowią średnio 11 proc. wynagrodzenia. Chodzi jednak o to, by pieniądze te były dzielone rozsądnie. W naszych pracach przy regulaminie bierzemy również pod uwagę doświadczenia z innych zakładów KGHM, gdzie niektóre rozwiązania już zostały wprowadzone.
Pieniądze, które dzielą
To, co obecnie wzbudza najwięcej kontrowersji, to brak przejrzystości w systemie motywacyjnym oraz nadmierna uznaniowość. Pracownicy odnoszą wrażenie, że ludzie odpowiedzialni za przyznawanie premii w żadnym stopniu nie są rozliczani z kryteriów, jakimi się kierowali. Ten brak obiektywizmu w nałożeniu z przypadkami dużej arogancji niektórych przedstawicieli dozoru nie wpływa dobrze na stosunki międzyludzkie, jakie panują na kopalni.
– Ginie poczucie sprawiedliwości tak potrzebne w pracy zespołowej – ocenia Leszek Hajdacki. – Pracodawca nie informuje ludzi, kto i za co został nagrodzony. Jedni są faworyzowani, inni czują się pominięci. To sprzyja tworzeniu się różnego rodzaju mitów i plotek. Narasta wzajemna podejrzliwość. Jeśli do tego dodamy jeszcze zamrożenie stawek zasadniczych i kontrowersje związane z przeszeregowaniami, to można sobie łatwo wyobrazić, jak napięcie społeczne narasta. Ten stan rzeczy musi ulec zmianie, jeśli chcemy mówić o dalszym wzroście efektywności pracy.
Co dalej z motywacją?
Podsumowując podpisane porozumienie w sprawie regulaminu przewodniczący zapowiada, że nie jest to ostatnia korekta tego dokumentu.
– Uważam, iż mamy już za sobą przegląd wszystkich prac, które powinny być brane pod uwagę przy naliczaniu premii – mówi Hajdacki. – Teraz musimy się skupić nad wypracowaniem jasnych i sprawiedliwych kryteriów, według których ludzie będą oceniani. Nie może być tak, że są oni pokrzywdzeni z powodu złej organizacji pracy czy też braku odpowiedniego sprzętu na oddziale. Podobnie jest z nakładanymi na nich normami. Muszą one być możliwe do wykonania i oparte na realnych założeniach. To wszystko leży przecież nie po stronie pracownika, ale po stronie pracodawcy.


   
©ZZPPM

ŻYCZYMY WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO
Aktualnie na stronie: czytelników