Po raz kolejny honorowi dawcy krwi z Polskiej Miedzi pokazali, że w potrzebie zawsze można na nich liczyć. Na informację, że w warszawskim Centrum Zdrowia Dziecka na oddziale onkologii potrzebna jest krew dla dwojga pacjentów z naszego regionu, wsiedli wieczorem do autokaru, przejechali 500 km i rano zameldowali się w przyszpitalnej stacji krwiodawstwa. W sumie oddali specjalnie dla nich ponad 17 litrów tego jedynego w swoim rodzaju leku.
Wyjazd zorganizowały Kluby Honorowych Dawców Krwi przy ZG Rudna i ZG Lubin. Jednak w grupie, która pojechała 19 sierpnia do Centrum Zdrowia Dziecka, byli również między innymi pracownicy , ZG Polkowice-Sieroszowice i Energetyki. Do akcji przyłączyli się też kierowcy z Pol-Miedź Transu.
- Krew od zawsze była i jest symbolem życia i w wielu przypadkach nie da się jej niczym innym zastąpić - mówi Wiesław Abramowicz, prezes HDK "Serce Górnika" przy ZG Lubin. - Naszą działalność oraz organizacji i instytucji nas wspierających można przeliczyć na litry czy też złotówki, ale nie można przeliczyć na ludzkie zdrowie czy życie. Dzieląc się z innymi naszą krwią, dajemy im szansę na kolejne urodziny, przeżycie romantycznych chwil lub ekscytujących przygód życiowych. Świadomość tego jest powodem naszej ogromnej satysfakcji. Nadaje też sens naszej całej aktywności.
Kluby Honorowych Krwiodawców działające przy zakładach KGHM przyjmują nie tylko pracowników Polskiej Miedzi. W ich szeregach są też nauczyciele, transportowcy, urzędnicy, a nawet wojskowy oraz policjant. Są też całe rodziny, rodzice i ich dorosłe dzieci. Jak sami o sobie mówią - ideą krwiodawstwa można się łatwo zarazić i nie sposób się z niej wyleczyć.
Łączą przyjemne z pożytecznym
Członkowie klubów swoim wyjazdom do stacji krwiodawstwa starają się nadawać również charakter integracyjny i krajoznawczy. Dzięki wsparciu i pomocy organizacyjnej dyrekcji kopalń zwiedzili już ładny kawałek świata. Byli w między innymi w Pradze, Budapeszcie, Wiedniu, Wenecji i Rzymie.
Ostatni pobyt w stolicy również miał charakter turystyczny. Po pobycie w Centrum Zdrowia Dziecka krwiodawcy wygospodarowali jeszcze kilka godzin na zwiedzanie Warszawy. Po dyskusji zrezygnowali ze spaceru po Starym Mieście i postanowili cały czas poświęcić na obejrzenie ekspozycji w Muzeum Powstania Warszawskiego.
W drodze powrotnej zaplanowanej na dwa dni odwiedzili Kazimierz nad Wisłą, zwiedzili Muzeum Jana Kochanowskiego w Czarnolesie i ruiny renesansowego zamku w Olszynie pod Częstochową. Wszystkie te atrakcje przebiła jednak wizyta w Wyższej Szkole Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie. Poznali tam nie tylko historię polskiego lotnictwa wojskowego, ale również mogli zobaczyć, jak działa wieża kontroli lotów oraz z bliska obejrzeć samoloty i helikoptery, na których szkolą się piloci. Mieli też możliwość zmierzyć się ze sztuką pilotażu w prawdziwych symulatorach lotu będących pełnowymiarową, funkcjonalną repliką kokpitu samolotu. Niektórym udało się nie tylko wystartować, ale i wykonać efektowne korkociągi i beczki oraz szczęśliwie wylądować. Emocji przy tym było tak dużo, że kierujący wycieczką prezes Wiesław Abramowicz w pewnym momencie miał kłopoty z utrzymaniem dyscypliny. Podległe mu wojsko, nie bacząc na napięty program wycieczki, ociągało się z opuszczeniem sali treningowej. Dopiero groźba spóźnienia się na obiadokolację podziałała na nich mobilizująco.
do ramki
Jeśli też chcesz dołączyć do Honorowych Dawców Krwi skontaktuj się na ZG Lubin z Wiesławem Abramowiczem ( tel 76 748 23 97 , 0 603 571 341) lub na ZG Rudna z Piotrem Marszałkiem pod numerem telefonu 0 607 046 966
Dawcą może zostać każdy zdrowy człowiek w wieku od 18 do 65 lat. Pierwszym krokiem jest wypełnienie kwestionariusza. Potem przychodzi czas na badania i szczegółowy wywiad lekarski.
Fotogaleria >>