Zmień rozmiar tekstu: A A A

Czterdzieści lat mięło jak jeden dzień

Wielkie górnicze serce


Dzielą się tym, co mają najcenniejsze - własna krwią. Oddali jej już ponad 52 tysiące litrów. To tyle, ile wynosi pojemność ośmiu wielkich cystern kolejowych. Trudno zliczyć, ile ludzkich istnień dzięki temu udało się uratować.
Wszystko zaczęło się 40 lat temu, gdy na skutek wypadku w kopalni ZG Lubin potrzebna była krew dla rannego górnika. Na apel zareagowało 15 jego kolegów. Wśród nich był również Jerzy Ziółkowski. Po tej akcji postanowił on założyć działający przy kopalni Klub PCK Honorowego Dawcy Krwi "Serce Górnika". Takie były w 1970 roku początki tej organizacji. Pierwszym prezesem klubu został Bolesław Małek. Później na jego czele stali między innymi Anna Aleksandrowicz i Jerzy Ziółkowski.

Ich hasło brzmi: na ratunek
Od tego czasu oddało krew ponad 23 tysiące osób. Dziś organizacja liczy 216 aktywnych krwiodawców, a 71 spośród nich to także potencjalni dawcy szpiku kostnego.
- Krew najczęściej oddajemy w szpitalu w Lubinie - mówi obecny prezes HDK "Serce Górnika" Wiesław Abramowicz. - Dodatkowo bierzemy też udział w akcjach specjalnych, gdy potrzebna jest krew dla poszkodowanych w kopalni. Również ściśle współpracujemy z Kliniką Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej we Wrocławiu.
Po przeszczepie szpiku organizm przez pewien okres nie produkuje płytek krwi ani erytrocytów, trzeba więc choremu regularnie przetaczać krew. Łatwo sobie wyobrazić, jakich ogromnych ilości jej potrzeba. Klinika rocznie zużywa ponad 300 litrów krwi. Bez tego "leku" dzieci nie przeżyłyby terapii.
- Warto dodać, że w przypadku wrocławskiej kliniki udaje się wyleczyć około 80 proc. chorych na nowotwory złośliwe - dodaje Wiesław Abramowicz.
Lubińscy krwiodawcy pamiętają też o odległym o 500 kilometrów warszawskim Centrum Zdrowia Dziecka. Co jakiś czas starają się zorganizować tam wyjazd. Dla małych pacjentów przyjazd górników w galowych mundurach to ogromne przeżycie. Zapominają choć na chwilę o chorobie, bólu i słabości. Z wypiekami na twarzach przyjmują od nich drobne prezenty i słodycze. Z przejęciem pozują do zdjęć i koniecznie chcą przymierzyć czako z prawdziwym pióropuszem.

Były medale i wyróżnienia
Jubileusz swojego czterdziestolecia członkowie HDK "Serce Górnika" obchodzili 19 czerwca podczas uroczystej akademii zorganizowanej na terenie cechowni ZG Lubin. Najbardziej zasłużeni krwiodawcy otrzymali odznakę "Honorowego Dawcy Krwi Zasłużonego Dla Zdrowia Narodu". W całym kraju to zaszczytne wyróżnienie posiada zaledwie 420 osób. W tej grupie aż 70 osób to członkowie lubińskiego "Serca Górnika". Wśród nich byli m.in. Mariusz Turbak, Jarosław Zawadzki oraz Rafał Woźniak. Po raz pierwszy wręczono odznaczenia Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa we Wrocławiu. Wyróżnienia te otrzymali m.in. Wojciech Seredyński, Mirosław Majcher, Paweł Królak, Robert Michalik, Marek Sawczenko i Jan Jasiński.

Czy będą konkrety?
Wiesław Abramowicz pytany, czego należy życzyć krwiodawcom w dniu ich święta, odpowiada krótko:
- Medale i odznaczenia, które otrzymaliśmy, to dla nas wielki zaszczyt i honor. W pełni je doceniamy. Jednak chciałbym, by jeszcze do tego dołączone zostały zmiany ustawodawcze. Aby górnikom dni, w których oddają potrzebującym swoją krew, były zaliczane do stażu pracy. Obecnie niestety tak nie jest. Dla tych, którzy oddali 50-60 litrów, oznacza to konieczność przesunięcia emerytury o kilka miesięcy. Każdy, kto choć przez chwilę pracował w kopalni, rozumie, co to znaczy. To nie jest sprawiedliwe i uważam, że ta sprawa powinna być wreszcie załatwiona.
Dawcy są na każde zawołanie gotowi dzielić się z chorymi swoją krwią bezinteresownie. Chcą ludziom pomagać i robią to z potrzeby serca. Nie oczekują za to specjalnych dowodów wdzięczności. Jednak zwykłą przyzwoitością byłoby niezmuszanie ich z tego powodu do dłuższej pracy pod ziemią. Chyba na taki gest Polskę jeszcze stać?
do ramki
Do klubu HDK "Serce Górnika" mogą przyłączyć się nie tylko pracownicy ZG Lubin. Ma on szeroko otwarte drzwi dla każdego chętnego. Dawcą może zostać każdy zdrowy człowiek w wieku od 18 do 65 lat. Pierwszym krokiem jest wypełnienie kwestionariusza. Potem przychodzi czas na badania i szczegółowy wywiad lekarski.
Wszystkich zainteresowanych prosimy o kontakt telefoniczny 76 748 23 97.


   
©ZZPPM

ŻYCZYMY WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO
Aktualnie na stronie: czytelników